środa, 23 marca 2016

Białe pokoje

Gdyby ktoś mnie zapytał o mój pokój marzeń na pewno powiedziałabym, że musi być on prawie cały biały z szarymi panelami. Po za tym musiałyby się znaleźć w nim takie rzeczy jak:
* wielkie okna z widokiem na miasto, żebym codziennie rano mogła podziwiać ludzi śpieszących się do pracy, a wieczorem patrzeć na miliony świateł oświetlających ciągle ruchliwe ulice, a do okien zasłony, aby móc zawsze odizolować się od ludzi
* lustra 
* wielkie łóżko 
* białe dywany
* toaletka na której miałabym wiecznie porozwalane kosmetyki
* wiele poduszek na łóżku i na rozsuwanej kanapie 
* mała biblioteczka z książkami do kurzenia 
* zdjęcia na ścianie
* porozwieszane lampki
* oczywiście wiele świeczek  
*  bezpośrednie wejście do własnej łazienki
*  własna garderoba 
* skromny ale uroczy balkonik do siedzenia na nim w letnie dni z ulubioną książką, kubkiem herbaty z cytryną i kocem.








Jest to taki pomieszany styl, trochę elegancki, ale też dziewczęcy i taki ciepły. Kojarzy mi się z takim angielskim stylem, czyli wszędzie biało, tak współcześnie, ale jednak z kobiecymi dodatkami takie jak róże, pozdzierane ramki, wyglądające jakby miały już swoje lata. Ta moda wraca na całe szczęście :) Nie przepadam za minimalizmem i uważam, że dodatki są bardzo ważną częścią każdego pokoju, żeby miał on jakąś duszę.
To już wszystko w dzisiejszym wpisie Czekajcie na kolejny wpisy, które będą się pojawiać kiedy tylko znajdę na to czas

2 komentarze: